nie bylo by w tym fakcie nic dziwnego, zawsze mialam niski poziom zelaza, ani strasznego, gdyby nie to, ze bylam w aptece. wynioslam stamtad listek duzych zoltawych pastylek z zelazem i witamina C w srodku. witamina C jest dla lepszego wchlaniania.
no i na ten widok moj dozownik odmowil wspolpracy. kolejna pastylka mu sie po prostu nie miesci.
niby nic: Reyataz, Kivexa, Norvir, magnez, zelazo, ale za przeproszeniem na to nie ma tu miejsca... chyba ze w pionie, a wowczas dozownik sie nie zamyka i ... klops...
Name:


Komentarze: