cala ja...
Link 08.02.2010 :: 17:04 Komentuj (0)



od S. :)





zimowa drzemka
Link 01.02.2010 :: 19:56 Komentuj (2)

jakos nie idzie mi ten blog zima... No bo o czym tu pisac?
Zyje, zdrowa jestem, nie liczac zimowej depresji
Chyba poczekam do wiosny...
Moze cos sie trafi





mam anemie
Link 05.01.2010 :: 09:10 Komentuj (0)

nie bylo by w tym fakcie nic dziwnego, zawsze mialam niski poziom zelaza, ani strasznego, gdyby nie to, ze bylam w aptece. wynioslam stamtad listek duzych zoltawych pastylek z zelazem i witamina C w srodku. witamina C jest dla lepszego wchlaniania.
no i na ten widok moj dozownik odmowil wspolpracy. kolejna pastylka mu sie po prostu nie miesci.
niby nic: Reyataz, Kivexa, Norvir, magnez, zelazo, ale za przeproszeniem na to nie ma tu miejsca... chyba ze w pionie, a wowczas dozownik sie nie zamyka i ... klops...






01.01.10 :)))
Link 01.01.2010 :: 23:22 Komentuj (1)

Dobrze mi sie zaczyna ten nowy rok... nie do konca trzezwo, ale podobno nie powinnam sie przejmowac, bo to prawie ogolnoswiatowy standard.

przebudziwszy sie i wytrzezwiawszy chcialam wymyslec jakies super wspaniale zyczenia, albo piekielnie ciekawe zdanie, ktore by dobrze zaczelo na blogu ten rok...
nic nie wymyslilam

wobec czego sobie jak i Wszstkim zycze radosci i dobrych zdarzen
:))

wczoraj kolezanka mi przypomniala - to pierwszy rok, kiedy ja - seropozytywna, zahifiala hifiatra mam prawo pojechac do USA, i nikt mnie na granicy nie cofnie...
tak jest dopiero od listopada 2009
ciekawe, prawda?






statystyka


powered by Ownlog.com